aktualnosci.jpg
  • Dorota Kraszewska

Przeszłość nie umiera, tylko w nas rozkwita


Przyznajmy, że często czujemy - niemal fizycznie - ciężar wydarzeń, które nas spotkały. To wystarczający dowód na to, aby stwierdzić, że żyją w nas elementy minionego czasu. Czasem przeszłość to sytuacje, które wcale nie wiążą się z nieprzyjemnym balastem. Są to sytuacje, które potrafią w ponury dzień przywołać uśmiech na twarzy. Miłe wspomnienie, które wlewa ciepło w serce niczym zbawienne zioła na zabrudzone rany. Wielkie szczęście spotyka człowieka, w którym zakwita tego rodzaju przeszłość. Dobre zdarzenia determinujące teraźniejszy sukces i chęć do dalszej pracy. Niestety… Los nie dla każdego jest tak łaskawy. W sercu nie kwitną kwiaty, w zamian wyrastają ciernie. Coś, co tak trudno zidentyfikować wciąż boli i wprawia umysł w niekończący się marazm. Coś - zdawałoby się nieuchwytnego - przejmuje władzę nad człowiekiem i prowadzi go w krainy ciemności i braku spełnienia. To przeszłość. To ciężar, którego nie jesteśmy w stanie złapać, bo nie należy tak naprawdę do nas.


Człowiek, który przybył z rozwiązaniem


Bert Hellinger - pewien znany niemiecki psychoterapeuta - poświęcił swoje życie na zgłębieniu problemu, który dotyka tak wielu ludzi. Szesnaście lat spędzone na misji wśród plemienia afrykańskich Zulusów, pomogło zrozumieć Bertowi, jak wielką rolę w życiu człowieka odgrywają więzi rodzinne. Aż szesnaście lat z dala od miast, wśród prostych ludzi o zupełnie innej kulturze i postrzeganiu świata. Trudno nam sobie to wyobrazić… Możemy za to skorzystać z bagażu doświadczenia, które wniósł do naszej cywilizacji ten odważny człowiek.

Bert Hellinger odkrył, że istnieje swoista transcendentalna relacja w stosunku człowiek - rodzina. Oznacza to, że jesteśmy jednostkami, które zdeterminowane są działaniami swojej rodziny. Rozwój wiedzy w zakresie więzi międzyludzkich przyczynił się do powstania terapii systemowej, która jest praktykowana w świecie współczesnym i przynosi zadziwiające rezultaty.


Szczęście i sukces są możliwe


Samospełnienie i samoświadomość - wbrew temu jak brzmią te słowa, ich sedna może dosięgnąć jedynie osoba, która nie działa sama. Potrzebni są inni ludzie, potrzebne jest spotkanie i poznanie problemu z perspektywy innej, niż swoja. To wszystko umożliwiają spotkania w ramach terapii systemowej Berta Hellingera. Wzajemne zrozumienie i dociekanie wad przeszłości - wszystko pod okiem wykwalifikowanego psychoterapeuty. Spotkania są dostępne zarówno w grupach, jak i w indywidualnych sesjach z psychoterapeutą. Być może to jest tylko to, czego potrzeba swojemu szczęściu do przełamania wewnętrznej blokady. Należy pamiętać, że tkwiący gdzieś głęboko w człowieku potencjał istnieje naprawdę, a uwolnienie go jest możliwe. Wystarczy tylko zechcieć konfrontacji z nieznanym, aby przełamać barierę strachu.


11 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie